poniedziałek, 25 stycznia 2016

LG K10 i K7 (LTE i bez LTE)

Pojawiły się dwa nowe smartfony od koreańskiego producenta. LG oznaczyła je jako serię K. Będą to modele ze średniej półki. Na początek K10 i K7.



K10 ma 5,30" ekran wykonany w technologii IPS TFT o rozdzielczości 720 x 1280 pikseli co daje 277 ppi (pikseli na cal).

Wersja LTE ma albo 4-rdzeniowy procesor o taktowaniu 1,2 lub 1,3GHz albo 8-rdzeniowy o częstotliwości pracy 1,3 GHz. Różne parametry wynikają z wersji na poszczególne rynki (kraje). Mamy także zróżnicowanie pod względem ilości pamięci RAM. Bowiem smartfon wyjdzie w wersji 1; 1,5 oraz 2 GB RAM.

Wersja 3G ma mieć 4-rdzeniowy procesor o częstotliwości 1,3 GHz. RAM identycznie jak wyżej: 1;1,5 oraz 2GB.

Pamięć wewnętrzna także będzie o dwóch wielkościach 8 lub 16 GB.

Aparat główny dla LTE 13 megapikseli oraz 8 megapikseli dla 3G. A "selfi" aparat odpowiednio 8 lub 5.

Bateria w każdej z wersji identyczna tj. 2300 mAh.


K7 jest mniejszy. Ekran o przekątnej 5" i rozdzielczości 720 x 1280 pikseli co daje 294 ppi. Także wykonany w technologii IPS TFT.

Wersja ten model także jest w dwóch wersjach LTE i 3G. I znowu kilka wersji procesorów, pamięci i aparatów.

LTE ma 4-rdzeniowy procesor o taktowaniu 1,1 GHz, a wersja 3G – 4-rdzeniowy procesor o taktowaniu 1,3 GHz. Ilość pamięci RAM to 1,5 lub 1 GB a pamięć wewnętrzna: 8 lub 16 GB.
Smartfon ma 8- lub 5-megapikselowy aparat główny oraz 5-megapikselową selfie kamerkę.

Bateria ma pojemność 2125 mAh.

W obydwu modelach charakterystyczne dla LG przyciski power i głośności na środku tylnej klapki oraz centralnie umieszczony aparat.

Wyświetlacz pokryty jest coraz bardziej popularnym szkłem 2.5D, o którym pisałem wcześniej.

Na koniec reklama.

sobota, 23 stycznia 2016

800 letnia komórka

Na YT pojawił się film, według którego w Austrii znaleziono średniowieczny artefakt przypominający telefon komórkowych z końcówki lat 90-tych ubiegłego wieku.



Gliniany przedmiot datowany na XIII wiek ma wyraźnie oznaczone klawisze z wybitymi na "przyciskach" napisami w języku sumeryjskim.

Po tym jednym zdaniu można stwierdzić ewidentny fake. Sumerowie żyli w okolicach dawnej Mezopotamii, w okresie od 4300 do 1595 roku przed naszą erą. Co zatem robi gliniany przedmiot w Austrii? Naśladownictwo, ktoś przywiózł do Europy stary artefakt i zgubił?

Obiekt na zdjęciu aż za bardzo przypomina stare modele Nokii lub Ericssona.

piątek, 22 stycznia 2016

Szkło 2.5D o co chodzi?

Od niedawna widać w specyfikacji niektórych telefonów, iż ekrany są pokryte szkłem 2.5D. Kolejny chwyt marketingowy? 2D i 3D wiemy o co chodzi ale 2.5D?

Jedna ilustracja i już wiadomo o co chodzi.


2D to ekrany o prostych krawędziach (większość dotychczasowych digitizerów), 3D - zagięte jak w S6 EDGE. A 2.5D to coś pomiędzy. Samo szkło jest zaokrąglone dając złudzenie przestrzeni. Sam miałem wiele pytań, gdy wystawiłem "zwykłego" S6  na aukcji czy dałem ogłoszenie o sprzedaży. Dzwoniący dopytywali się, czy to aby nie jest EDGE, bo na zdjęciach "taki zaokrąglony".



Pierwszy mocno rozpowszechniony tego typu ekran miał iPhone 6.

Jakie są korzyści ze stosowania tego typu ekranu? Tylko walory estetyczne. Moim zdaniem wygląda to fantastycznie.

Wady? Jest jedna ale poważna. Ekran wystaje ponad krawędź obudowy, co moim zdaniem ogranicza mocno żywotność ekranu. Nie powinniśmy kłaść telefonu ekranem do dołu na twardych, nawet płaskich powierzchniach. Nie pomoże tu twardość Gorilla Glass, bowiem istnieje duże ryzyko, że szkło zostanie zarysowane przez krzem czyli zwykły piasek, do czego nie za bardzo producent Gorilli się przyznaje.

Owszem któraś tam wersja technologii Gorilla Glass będzie coraz bardziej wytrzymała, jednak ramka wystająca milimetr ponad ekran dotykowy potrafiła dużo zabezpieczyć przy upadkach telefonu ekranem w dół, czy przy uderzeniach o krawędź ekranu. 



Zawsze możemy zabezpieczyć telefon jakimś etui (np. Mercury Jelly), jednak zakrywamy wtedy cały efekt 2.5D

piątek, 18 grudnia 2015

Wymiana "szybki" w smartfonie

Najsłabszym punktem dzisiejszych smartfonów jest znikoma odporność na upadki. Każdy smartfon narażony jest tak samo. Dotyczy to wszystkich nawet wydawałoby się wzmocnionych Samsungów z serii Solid i Xcover. To samo dotyczy myPhone Hammer, smartfonów CAT czy Evolveo. Chwila nieuwagi i po smartfonie. Wyjątkowo mało odporne są telefony z serii Sony Xperia Z (wszystkie modele) a zwłaszcza Sony Xperia Z Ultra z uwagi na olbrzymie rozmiary.

Sony Xperia Z: nieudana próba odklejenia ekranu dotykowego
od wyświetlacza.

Codziennie kilka osób przynosi uszkodzony smartfon, połowa dotyczy przypadków nietypowych, które ja nazywam "chińskimi" markami. 25% dotyczy ekranów dotykowych, które są fabrycznie klejone na całej powierzchni, reszta to "normalne" dotyki, które można łatwiej bądź trudniej wymienić.

Samsung Galaxy S III: szybka położona bez kleju LOCA, przyklejona
tylko na krawędziach taśmą, przy naciśnięciu powstaje "efekt wody"
między wyświetlaczem a szybką. Szybka pęknie przy mocniejszym ucisku.

Dziś omówię te najdroższe, teoretycznie niewymienialne modele. Do tej grupy należą: Samsung Galaxy S, Galaxy S II, Galaxy S III (różne warianty jak Neo), Galaxy S III mini, Galaxy S4, Galaxy S4 mini, Galaxy S5, Galaxy S5 mini, Note, Note 2, Note 3, Note 4, Mega 6,3 itd. W tych modelach tzw, szybka jest zintegrowana z całym kompletem - tzw. fullset, czyli ramka wyświetlacza, na którą położony jest wyświetlacz, potem warstwa z dotykiem, całość pokryta bezbarwnym klejem, na wierzchu szkło (to które tak często się tłucze).

HTC Desire 500: Klej LOCA dostał się między wyświetlacz a warstwy folii
rozpraszającej światło podświetlenia. Nie da się tego doczyścić, tylko wymiana
kompletu pomoże.

Teoretycznie można taki ekran rozkleić, teoretycznie można kupić samo szkło, teoretycznie da się to zrobić. Praktyka jednak pokazuje, że można w trakcie wymiany poczynić setki błędów, użyć błędnych składników lub po prostu mieć pecha. Osoby, które podejmują się wymiany samego szkła szacują, że co trzeci egzemplarz się nie uda, trafi do śmietnika. Mimo zastosowania wielu skomplikowanych i drogich maszyn najsłabszym ogniwem jest człowiek oraz fakt, że pracujemy z uszkodzonym mechanicznie telefonem, który jest po upadku bądź innym urazie mechanicznym. Smartfony są obecnie tak skomplikowanymi urządzeniami, że zabija je szybko odrobina wilgoci czy upadek z dużej wysokości na twardą powierzchnię (nie mówię tu o ekranach dotykowych, wyświetlaczach czy szybkach) - płyta główna potrafi się odkształcić a procesory montowane w technologii BGA stracić połączenie z płytą główną.


HTC Windows 8S: Jak powyżej.

Ilustracje załączone do niniejszego artykułu pochodzą z forum elektroda.pl, które zajmuje się szeroko pojętą elektroniką a jeden jego dział - segmentem GSM.


Jeszcze jeden HTC Windows 8S

Dlaczego pojawiają się takie problemy - prócz czynnika ludzkiego, najważniejszym problemem jest użycie prawidłowych części. Chciałbym nadmienić, że nie ma czegoś takiego jak ORYGINALNA SZYBKA, sprzedawana na znanym portalu aukcyjnym. Produkty te są lepszymi bądź gorszymi imitacjami. Producent, serwisy autoryzowane oraz szanujące się serwisu pogwarancyjne nie zmieniają samych szybek - zmieniają fullsety, czasem całe panele przednie, czasem sam ekran dotykowy (warstwa dotykowa i szkło/tworzywo sztuczne). Oferowane na aukcjach szkła często mają inny odcień - po wymianie kolor nie współgra z resztą telefonu. Innym mankamentem jest ich przezroczystość - po zamontowaniu i przyklejeniu okazuje się, że czujniki zbliżeniowe działają nieprawidłowo. Mają inną grubość - odczuwalnie wystają ponad obudowę, co jest zauważalne najczęściej w pobliżu klawisza home (o ile taki dany modle posiada). Czasem mają też inne wymiary. Gdy są mniejsze, to po pojawia się szczelina i przez prześwity widać podświetlenie wyświetlacza. Gdy są za duże, przy sklejeniu i utwardzeniu szkło może od razu pęknąć a nawet sam wyświetlacz.

Samsung Galaxy S III: kilka tygodni po wymianie pojawiają się "artefakty". 

W związku z tym, że produkty te są sprowadzane z Chin wątpliwej jakości kanałami dystrybucji, często nie mamy możliwości zwrotu czy zareklamowania produktu. Zostaje nam zakup nowej całej części.

Oryginalny ekran dotykowy wraz wyświetlaczem (fullset) do Galaxy S III (i9300)

Inne modele, prócz wymienionych wcześniej Samsungów, których ten problem dotyczy to:

  • iPhone 4, 4s, 5, 5s, 5c, 6, 6 plus;
  • LG G, G2, G3, F60, L Fino, G Flex, Nexus 4, Nexus 5, Spirit;
  • Nokia Lumia 530, 630, 635, 720, 730, 800, 830, 900, 920, 925, 930, 1020, 1320, 1520, Nokia X, X+, XL, 
  • Microsoft 540, 640, 640XL;
  • Sony Xperia P, S, V, E3, E4g, M2, M2 Aqua, T3, Z ultra, Z, Z1, Z1 compact, Z2, Z3, Z3 compact
  • Alcatel Idol, Idol mini, Idol 2s, 
  • HTC - cała rzesza modeli (już nawet nie chce mi się wymieniać).
  • inne marki.
Oryginalny ekran dotykowy wraz wyświetlaczem (fullset) do HTC Windows 8S

Podsumowując - nie wymieniamy samych szybek, wymieniamy ekrany dotykowe, lub fullsety - wszystko zależy od modelu. Proszę nie wierzyć filmom na YT. Są one odpowiednio montowane lub pokazują jedną udaną z wielu nieudanych prób. Żaden film na YT nie pokazuje jak telefon zachowuje się po kilku dniach czy tygodniach (zacieki z kleju LOCA mogą pojawić się po dłuższym czasie). Uwierzcie, że gdyby było to możliwe i opłacalne, serwisy autoryzowane robiły by taką usługę, również wykonywalibyśmy ją i my.


WSZYSTKIE ZDJĘCIA USZKODZONYCH TELEFONÓW POCHODZĄ ZE ŹRÓDEŁ WŁASNYCH ORAZ Z FORUM ELEKTRODA.PL

czwartek, 15 października 2015

LG G4 aktualizacja do wersji Androida 6.0 Marshmallow


Już w następnym tygodniu LG wypuści na rynek aktualizację do swojego flagowca - LG G4 (H815). Jako pierwsi na świecie aktualizację Androida do wersji 6.0 Marshmallow otrzymają polscy użytkownicy. Super. Czekamy.



Android 6.0 Marshmallow został wyposażony w szereg funkcjonalności stworzonych z myślą o rozszerzeniu doświadczeń użytkownika w pracy ze smartfonem, takich jak:
  • uproszczona została kontrola nad nadawaniem aplikacjom uprawnień i wyrażaniem zgody na dostęp do danych. Teraz użytkownik ma nad nimi większą kontrolę, gdyż może nimi zarządzać w dowolnej chwili, nie tylko podczas instalacji;
  • udoskonalona opcja wyciszania dźwięku oraz wibracji wraz z funkcją "Nie przeszkadzać", pozwalająca na wyłączanie wszystkich dźwięków lub samych alarmów i powiadomień,
  • tryb Doze, który dzięki usypianiu aplikacji działających w tle (gdy smartfon nie jest używany), pozwala na wyraźne wydłużenie czasu pracy baterii.
Czas zmienić mojego wysłużonego S4 mini na coś nowszego...

niedziela, 4 października 2015

iPhone 6s i iPhone 6s Plus w sprzedaży - znamy ceny

Jeden ze sklepów internetowych wprowadził do sprzedaży najnowsze smartfony Apple. Poznaliśmy więc ceny tych urządzeń. Cena jest niezależna od koloru, zależy od wielkości pamięci w smartfonie.

iPhone 6s:
  • 16GB - 3199zł
  • 64GB - 3699zł
  • 128GB - 4199zł

iPhone 6s Plus:
  • 16GB - 3699zł
  • 64GB - 4199zł
  • 128GB - 4699zł


Urządzenia są dostępne w kolorach: Rose Gold, Silver, Gold, Space Grey .

Na koniec mały komentarz. Przede wszystkim dziwi mnie, że wypuszcza się takie monstrum, za tak duże pieniądze od wersji 16GB. 32GB to powinno być minimum, zwłaszcza, że urządzenia Apple nie obsługują kart pamięci. Po za tym różnice w cenie - ależ ta pamięć w Apple jest droga... 500zł różnicy między 16 a 64GB oraz między 64 a 128GB i 1000zł różnicy między 16 a 128 GB!!!

Porównajmy teraz z Samsungiem S6. Ten sam sklep interentowy 32GB wersja kosztuje 3049zł a 128GB - 3249zł czyli tylko 200zł różnicy a nie 500 czy 1000! Samsung nie wypuścił wersji 16GB i całe szczęście - kupić iPhone 6s czy 6s Plus w wersji 16GB to jakby kupić Ferrari i przerobić na gaz.

Jak to ma się do innych nośników pamięci? Dyski SSD: 128GB kosztuje od 200 do 300zł, 250GB od 350 do 550zł, dopiero 500GB kształtują się w okolicy 1000zł. Najdroższa w tym samym sklepie karta pamięci firmy Sandisk - 128GB micro SDXC Class 10 UHS-I 80MB/s+adapter SD kosztuje 312zł. 

Zapewne właściciele smartfonów Apple jak zwykle przepłacają - marketing i marża producenta stanowią około 70% tych urządzeń - nie mylić z marżą sprzedawcy, ona kształtuje się w okolicy 5%... Przepłacają także właściciele innych topowych marek i modeli. Płaci się za pracę nad nowymi technologiami, gwarancję oraz marketing. Jednak tak duże różnice w cenie z uwagi na pojemność pamięci są niewytłumaczalne.


piątek, 2 października 2015

Telefon po zalaniu - naprawa - O rly?


Dziś chciałem poruszyć temat naprawy telefonów po zalaniu.

Niejednokrotnie mieliście odmowę wykonania naprawy gwarancyjnej z powodu zawilgocenia. Nie oznacza to, że telefon musiał wam wpaść do wody, choć i takie przypadki się zdarzają. Wystarczy trochę wilgoci wokół telefonu - mokre ręce, rozmowa na deszczu, przepocone kieszenie latem, mokre parapety zimą, zaparowana kuchnia lub łazienka. Czasem dajemy telefon małemu dziecku do ręki a małe dziecko wiadomo - co do ręki to do buzi...



Dlaczego serwis odmawia udzielenia naprawy gwarancyjnej? Nowoczesne telefony komórkowe a zwłaszcza smartfony są produkowane w technologii BGA. Zawierają małe układy, które mają połączenia z płytą główną w postaci małych, gęsto ułożonych kulek. Jeden mały układ o wymiarach kilku milimetrów kwadratowych może mieć pod spodem od kilkunastu do kilkudziesięciu połączeń z płytą główną.


Przy zalaniu telefonu cieczą następuje penetracja wnętrza urządzenia przez wodę, która dociera wszędzie, nawet pomiędzy te kulki pod układami powodując zwarcie i przepalenie danego elementu. Owszem można telefon próbować wyczyścić - wykąpać go w specjalnej wannie ultradźwiękowej wypełnionej odpowiednimi chemikaliami - woda zostanie wyparta przez szybko parujący alkohol, osady z tlenków metali rozpadną się i zostaną usunięte. Jednak elementy są już nieodwracalnie uszkodzone.



W dzisiejszych urządzeniach stopień skomplikowania i miniaturyzacji jest tak duży, że każdy większy obwód wpakowany jest do takiego małego układu i steruje jednym lub więcej urządzeń. Mamy więc, prócz procesora i pamięci układy odpowiedzialne za zasięg, układ odpowiedzialny za klawiaturę (nawet w dotykowych telefonach mamy klawisze power, czy głośności), aparat (czasem dwa), czytnik kart sim, czytnik kart pamięci, układ audio, układ do komunikacji z wyświetlaczem, dotykiem, układ ładowania, moduł Bluetooth, układ odpowiedzialny za komunikację przez microusb, GPS, NFC, ładowanie bezprzewodowe, IRDA, radio itd. Do tego część elementów jest lutowanych również w technologii BGA - małe aparaty, mikrofon - coraz częściej jest też cyfrowy. Ponadto moduły, które są podpinane jak wyświetlacz, aparat, ekran dotykowy, klawiatura też mogą ulec uszkodzeniu - zwarcie spowoduje przeskok napięcia na ścieżki służące do transmisji sygnałów cyfrowych i po elemencie.



Wyobraźcie sobie teraz każdy moduł sukcesywnie wymieniać - elementy w technologii BGA są osadzane przez specjalne maszyny, które pozycjonują element do dziesiątek części milimetra. Owszem można zrobić to "ręcznie" ale raczej kilka małych elementów. Jak pisałem w poprzednim akapicie elementów w technologii BGA jest naprawdę sporo. Czasem jeden element odpowiada za kilka spraw, czasem za jedną sprawę odpowiedzialne są dwa elementy. Niestety nie ma cudownych urządzeń, które palcem pokażą, co masz wymienić, można tylko przypuszczać, że wymienić należy jedno lub drugie. Zwłaszcza, że mamy do czynienia naprawdę z wielką ilością marek. Na dzień dzisiejszy na stronie mGSM.pl :: Największy katalog telefonów GSM na dzień dzisiejszy skatalogowane 294 marki i prawie 12 tys. telefonów. Zapewniam Was, że nie ma tam wszystkich, a ponadto ten sam telefon potrafi wyjść w kilku wersjach - na każdym kontynencie są inne wersje lub też produkt jest modyfikowany w trakcie produkcji a sprzedawany cały czas pod tą samą nazwą.



Jak wspomniałem można wymieniać poszczególne elementy polegając na doświadczeniu oraz sprawnej ręce lecz ilość roboczogodzin podczas naprawy spowoduje przekroczenie wartości nowego urządzenia. Maszynowe osadzenie jednego procesora w technologii BGA to koszt 100-120zł + VAT (te maszyny kosztują dziesiątki tysięcy dolarów). Do tego dochodzą ceny części. 



Co zrobić zatem, jak nam stwierdzi zawilgocenie i zerwie umowę gwarancyjną? Wkładać do ryżu? Niekoniecznie. Suszyć? Broń Boże! Trzymać w wodzie? No też nie bardzo. Miałem taki przypadek, jak klient przyniósł mi taki telefon w woreczku z wodą jak złotą rybkę z zoologicznego...



Najlepiej rozebrać telefon ile tylko można, wytrząchnąć z niego wodę i przynieść do zaufanego punktu GSM, jednak nie ma co liczyć na naprawę, proszę nie wierzyć "serwisantom", że naprawią - pozbędą się wody z telefonu, wymienią dotyk, wyświetlacz, aparat i kilka innych rzeczy ale tak naprawdę to nigdy do końca nie możemy być pewni, kiedy się coś wydarzy złego z telefonem. Najlepiej dopóki działa zabezpieczyć dane, bo telefon może przestać działać w każdej chwili. I proszę nie sugerować się, że przez miesiąc a  może pół roku wszystko było dobrze. Bo naprawdę w każdej chwili może przestać działać. Nie bez powodu serwisy gwarancyjne nie naprawiają takich telefonów. Nie dla tego, że nie chcą - nie można po naprawie dać gwarancji na prawidłowe działanie urządzenia. Więc po co w ogóle naprawiać.



Proszę mi wierzyć - od 2002 roku mam do czynienia z telefonami komórkowymi i wiele telefonów przeszło przez moje ręce w ciągu 13 lat. W dawnych modelach można było próbować naprawiać, wymieniać, robić obejścia skorodowanych ścieżek - tak było do czasu technologi SMD, w BGA już coraz trudniej.



Ja mogę postawić taki telefon na nogi (o ile się da tanim kosztem) i odzyskać dane. Gwarancji na "naprawę" nie dam.